W ostatnim czasie miałem okazję przetestować kilka narzędzi online do prototypowania. W tym wpisie na naszym blogu postaram się opisać pokrótce wady i zalety ProtoShare

Na początek – kilka faktów dotyczących licencji i kosztów. W momencie pisania tego posta, autorzy ProtoShare oferują 3 warianty cenowe (niestety, link o nazwie „signup and pricing” na stronie domowej narzędzia kieruje nas na …forum – stąd do podstrony tabeli wariantów cenowych należy dostać się najlepiej przez …Google):

1. Wersja Standard – koszt ok. 29$/miesiąc (ok. 85zł przy kursie 1USD = 2,95zł)

2. Wersja Professional – koszt ok. 49$/miesiąc (ok. 144zł przy kursie 1USD = 2,95zł)

3. Wersja Enterprise – kosztów tej wersji autorzy nie podają oficjalnie – zapewne zależy on od dokładnej specyfikacji konta

Czym charakteryzują się poszczególne wersje, można dowiedzieć się ze strony ProtoShare (nie będę tłumaczył zakresu tych funkcjonalności na blogu, ponieważ za jakiś czas mogą ulec zmianie).

Miałem przyjemność wypróbować 30-dniowy trial wersji Professional. Z jakim efektem? Posłuchajcie.

Pierwsze wrażenie

Cóz – „nie jest źle” – pomyślałem. Miły interfejs zbliżony wyglądem do ExtJS , układ dość oczywisty, żaden ważny „ficzer” nie był ukryty w trudnym do odnalezienia miejscu. Przystąpiłem zatem do działania – „New page”, „New wireframe”. W tym trybie możemy, jak to w programach do tworzenia makiet bywa, tworzyć prototypy. ProtoShare oferuje nam ponadto dość ciekawy tryb pracy – „Live view”, dzięki któremu możemy nanosić nowe elementy na strony WWW pobierane spod podanego adresu URL – rzecz przydatna podczas konieczności zaprezentowania „gdzie to będzie”, bez zmuszania autora makiet do robienia zrzutów ekranu fragmentów istniejącej strony lub rysowania boksów.

Diabeł tkwi w szczegółach i …cierpliwości

Tryb edycji/tworzenia prototypów („wireframes”) ujawnia nam dość standardowy, raczej konwencjonalny interfejs – po prawej stronie dostępne elementy, edycja stanów („states”). Do dyspozycji – tradycyjnie linijka i pasek narzędziowy (przeniesienie na warstwach, wyrównania). W kwestii elementów i ich edycji – brakuje zdecydowanie możliwości prostego formatowania elementów tekstowych (pogrubienie, pochylenie, przekreślenie, powiększenie, wyrównanie) – tego typu efekt możemy uzyskać stosując element „Rich text”, który ma trochę inne zastosowanie. Tym samym, aby stworzyć coś na kształt nagłówka strony (powiększony, ewentualnie pogrubiony font) – musimy przeciągnąć widget Richtext.

Brakuje możliwości zapisania domyślnych ustawień przeciąganych do makiety elementów – za każdym razem trzeba…usunąć ramkę, zmienić tło (lub, ewentualnie, kopiować elementy, co jednak niesie za sobą zagrożenie skopiowania widoczności w zależności od stanu). Sam obszar edycji jest stosunkowo wygodny – nie do końca jednak rozumiem zasadę działania wyrównania elementów (element do którego wyrównujemy, wybierany jest spośród dwóch zaznaczonych chyba losowo – nie odnalazłem reguły). Brakuje możliwości zduplikowania elementów, „wyciągnięcia” z kontenera, powiększania/pomniejszania, a przede wszystkim – możliwości ukrycia paska powiadomień (niestety zdarza się czasem, że trzeba prototypować na ekranie mniejszym niż 22″, a wówczas brak możliwości usunięcia niekoniecznie niezbędnych pasków informacyjnych staje się uciążliwa). Brakuje trybu pełnoekranowego – z możliwością „odpięcia” do postaci okienka toolbara z dostępnymi elementami/stanami. Nie zauważyłem również opcji ustawienia „always-on-top” dla używanych w makietach szalonów. Ciekawym (a raczej – uciążliwym) bugiem okazuje się nierówne przesuwanie zaznaczonych elementów – kiedy zaznaczymy więcej niż jeden i będziemy go przesuwać z poziomu klawiatury, istnieje 95% szans, że po klikniu kliknięciach na „strzałkę do góry” elementy, mówiąc zwięźle – „rozjadą się”.

ProtoShare oferuje użytkownikowi możliwość wygodnego zarządzania obrazkami, szablonami i tzw. „clippings”, czyli fragmentami makiet przygotowanymi do późniejszego wklejenia. 

Osobiście uważam, że autorzy mogliby zainwestować w umożliwienie użytkownikowi dołączania ikonek z określonej puli, stylów przycisków. Z punktu widzenia współpracy z zespołem deweloperskim – przydatna byłaby możliwość dołączania „pinezek”/”żółtych karteczek” (w istocie, możemy dopisać do każdej stronie dokumentację i szczegóły dotyczące SEO, jednak to często mało precyzyjne miejsca). Brakuje również gotowego zestawu standardowych form reklamowych. Mile widziany byłby tryb „whiteboard”, w którym za pomocą „ołówka” moglibyśmy komentować na żywo z innymi uczestnikami projektu poszczególne elementy i zachowanie.

Pracując z ProtoShare ma się nieodparte i, raczej słuszne, wrażenie, że ta aplikacja działa…wolno. To nie kwestia łącza – bo potrafi na 2Mbit-ach działać prawie w czasie rzeczywistym, a potrafi również co kilka sekund rzucać komunikatem: „You may have lost network connectivity or your session may have expired. Try refreshing this page.„, co potrafi doprowadzić do nader wysokiego poziomu irytacji. Śmiem przypuszczać, że ta sama aplikacja działająca w środowisku systemu operacyjnego nie robiłaby wrażenia aż tak ociężałej, mimo, że całość jest napisana w Javie i sama w sobie nie oszczędza zasobów komputera (nawet jeśli jest to QuadCore). 

Zaletą godną uwagi jest możliwość prototypowania na elemencie o wymiarach standardowego iPhone’a – zatem z powodzeniem możemy przygtowywać makiety dla tego rodzaju telefonów.

Czy warto?

ProtoShare, mimo, iż nie jest oprogramowaniem wolnym od wad, to na rynku narzędzi do prototypowania online zdecydowanie wyróżnia się zakresem oferowanych funkcji. Sądzę, że jeśli użytkownicy pomogą autorom w rozwoju tej aplikacji, za jakiś czas stanie się rzeczywistą konkurencją dla znanego i lubianego Axure. W jego rozwój wierzę nie tylko ja, bo na jednej z podstron ProtoShare dowiadujemy się, kto do tej pory korzystał z tego narzędzia, a byli to m.in. Sony, Garmin, 3M, salesforce.com i wiele innych znanych marek. Pewnym jest, że ci projektanci, którzy używają narzędzi działających offline, będą zawiedzeni tego typu rozwiązaniami, choć niepodważalną przewagą nad aplikacjami desktopowymi jest możliwość udostępnienia tworzonych makiet „od ręki” – bez konieczności żmudnego eksportu i wysyłania na serwer po każdej zmianie, a to bardzo często decyduje o „być albo nie być” projektu. 

Polecam lekturę wpisu na blogu Marka Kasperskiego dotyczącego narzędzi przydatnych w pracy nad usability.

Zachęcam zatem gorąco do zapoznania się z tą obiecującą aplikacją – do zamówienia 30-dniowej wersji próbnej (uwaga: aby zarejestrować wersję trial, należy podać poprawne dane karty kredytowej, na której znajdują się odpowiednie środki).

Paweł Biliński
frontend designer

0

3 komentarze

  1. andrea

    19/02/2010 at 5:45 pm

    Pawel, I apologize for a response in English, but I did want to thank you for your review of ProtoShare. We are continually working to improve and enhance teh application, so we do hope people trial it for themselves. The latest release notes can be found here: http://www.protoshare.com/Support/Release-Notes/.

    You mentioned that there is „no full screen mode”. Part of this might be lost in my translation, but could you please elaborate? In the Editor view, you can somewhat size the right-hand sidebar to allow for more room and the left-hand sidebar can collapse as well. (or expand via upper left arrows to view all components on the canvas) In the Prototype screen, you can click View Design above the filmstrip to view the prototype without the ProtoShare wrapper.

    Also, if you continue to encounter Loss of Connectivity on a regular basis, please contact our support team to ensure there is not a deeper issue: support[at]protoshare.com. We are also open to additional feedback you may have.

    Cheers!
    Andrea
    @ProtoShare

  2. Pingback: 3mc8w5wt4twyvnmtc5twmcw |
  3. Pingback: 4y643vce6yveeybv5uv56 |

Leave a Reply