Wszyscy znamy angielski, ale używamy go dosyć rzadko, a czasami prawie w ogóle. Jak wiadomo nieużywane mięśnie zanikają, a my wręcz przeciwnie chcemy je prężyć i rozwijać dla sportu, własnej satysfakcji i ze względu na nowe międzynarodowe projekty. Ponieważ w naszym zespole jest doświadczony lektor angielskiego, a my coraz więcej czasu spędzamy wspólnie w game-roomie, zrodził się pomysł gier z angielskim.

Po przejściu testów i wywiadu dotyczącego naszych poziomów, potrzeb i doświadczeń ustaliliśmy, że zaczniemy rozrywkowo od gier. Na pierwszy strzał poszły kalambury. Na drugie spotkanie przygotowujemy Taboo, w kolejce czeka już Mafia, Dixit i Story Cubes.

angielski w firmie

angielski w firmie

Chodzi o to, żeby rozruszać się językowo i przełamać sztuczność używania języka obcego między nami. Potem będzie już więcej konkretów i nauki.

Angielski jest nam potrzebny zarówno zawodowo jak i prywatnie. Przydaje się do czytania o nowinkach, trendach, do zbierania ciekawych pomysłów. W firmie traktujemy go jako rozrywkę i sposób na zabawę. Dzięki temu również osoby z mniejszymi umiejętnościami włączają się do gry i przez to się uczą –  mówi Grzegorz Styczyński Communication Manager w Lizard Media.

0